Ostatnie notki
![]() |
czwartek, 19 listopada 2009
Czarny scenariusz zapowiadany po wtorkowej sesji przez harami zmaterializował się
Po wtorkowej sesji można było oczekiwać korekty, ze względu na formująca się harami spadkową, lecz chyba mało kto oczekiwał tak dynamicznej przeceny na rynku. Notowania kontraktów terminowych rozpoczęły wczorajszą sesję neutralnie, strona kupująca próbowała w ciągu pierwszych 30 minut handlu sforsować aktualne opory znajdujące się na 2 454 pkt, jednak nieudany atak był ostatnim elementem potrzebnym do potwierdzenia formacji harami i reszta sesji upływała pod dyktando podaży. Pierwsza dynamiczna fala przeceny zepchnęła notowania FW20Z09 w okolice 2 420 pkt, gdzie znajdowały się pierwsze wsparcia. Druga fala przeceny uruchomiła mechanizm domina i kursy kontraktów spadały w ciągu niecałych 3 godzin o około 60 pkt. Na zamknięciu ustanowiono dzienne minimum wynoszące 2 375 pkt (-2,46%) przy sesyjnym wolumenie obrotu wynoszącym 57,7 tys. sztuk. Czarny scenariusz zapowiadany po wtorkowej sesji przez harami zmaterializował się. Na wykresie kontraktów terminowych pojawiła się wysoka czarna świeca, nieposiadająca dolnego cienia, zamykająca lukę hossy z poniedziałku. Wymowa tej świecy oraz kontekst informują o prawdopodobnym kontynuowaniu korekty. A z taką mamy obecnie do czynienia ze względu na LOP, która spadała w trakcie spadków. Takie zachowanie tej zmiennej należy interpretować, jako realizację zysków graczy posiadających długie pozycje. Pierwszym z dwóch poziomów korekty Fibonacciego fali wzrostowej wyprowadzonej z 2 203 pkt jest: 2 360 pkt, drugim (61,8%) poziomem jest: 2 301 pkt. Na fali przeceny notowania kontraktów napotkają dodatkowo wsparcia 2 330 pkt i 2 338 pkt (połowa białego korpusu z 9.11). Obecnie próba jednoznacznego przewidzenia zasięgu korekty wydaje się zadaniem niewykonalnym, bo trudno określić zachowanie opadającego RSI na kolejnych sesjach. Warto zauważyć, że Derivative Oscillator wygenerował krótkoterminowy sygnał sprzedaży, co w połączeni ze słabym trenem (ADX) daje podstawę do kontynuacji korekty. Rozsądną strategią wydaje się zajęcie krótkiej pozycji przy pierwszym odbiciu do poziomu oporu 2 410 pkt, gdzie znajduje się połowa wczorajszego korpusu. Jeśli spojrzymy na rynek w szerszym horyzoncie to widzimy, że być może kształtuje się formacja podwójnego szczytu i opowiadanie się po krótkiej stronie rynku nie koniecznie musi oznaczać podejmowanie nadmiernego ryzyka, przynajmniej dopóki kursy FW20Z09 poruszają się poniżej ostatnich maksimów (2 454 pkt).
środa, 04 listopada 2009
Wsparcia powinny zadziałać
W czasie środowej sesji na wykresie kontraktów terminowych inwestorzy wykreowali wysoki czarny korpus, którego postawa oparła się na linii trendu wzrostowego wyznaczonego przez minima sierpniowo-wrześniowe. Rejon 2 150 – 2 215 pkt obstawiony jest przez kilka wsparć, będących mocnym bastionem popytu. Znajduje się tam tegoroczna linia trendu wzrostowego, 38,2% zniesienia fali wzrostowej zapoczątkowanej w lipcu, luka hossy z 6.10 oraz podstawa wysokiego białego korpusu z 22.09. Należy spodziewać się próby zatrzymania spadków, a następnie odbicia korekcyjnego. Prawdopodobieństwo tego scenariusza zaczyna wzrastać, gdyż jak długo rynek porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym, nie ma postaw do jego negowania na obecnym etapie wydarzeń. W świetle aktualnego układu sił, nie ma jeszcze przesłanek do „łapania” dołka, należy zdecydowanie zaczekać na zwrot wskazań RSI, który przy aktualnie słabym trendzie (ADX) wydaje się być kwestią najbliższych sesji. Jeśli na dzisiejszej sesji spadki nie zostaną pogłębione, na wykresie RSI i ceny prawdopodobnie zobaczymy formację positive reversal, która zakłada silne odbicie. Na ewentualne potwierdzenie tego potencjalnego, pozytywnego scenariusza trzeba niestety zaczekać do końca sesji.
wtorek, 27 października 2009
Dywergencja bessy w układzie RSI – Composite Index
Sesja rozpoczynająca tydzień zakończyła się niewielkim spadkiem. Na wykresie kontraktów terminowych pojawiła się świeca typu wisielec i chociaż nie znajduje się ona na maksimach obecnego ruchu wzrostowego, to jednak jej wymowa powinna uczulić stronę kupującą. Piątkowa luka hossy rozpoczynająca się na 2 389 pkt oraz średnia krocząca SK-5 zostały obronione. Układ techniczny dwóch ostatnich świec informuje o zachowanej równowadze rynkowej i braku pomysłu, co do rozwoju sytuacji. W perspektywie krótkoterminowej RSI oraz Composite Index wygenerowały łącznie sygnał sprzedaży pochodzący z dywergencji bessy powstałej pomiędzy wskaźnikami. Wskazania powyższych indykatorów potwierdza niezależny Derivative Oscillator, który po serii zwyżek zaczął opadać. Ale aby sygnał sprzedaży był wiarygodny, trend powinien być słaby, a z takim obecnie mamy do czynienia. ADX zatrzymał się tuż powyżej poziomu 30 pkt, co oznacza umiarkowanie silny trend (wzrostowy). Potencjalna korekta 38,2% zniesienia Fibonacciego z październikowych wzrostów, mogłaby dotrzeć do 2 336 pkt, gdzie dodatkowo znajduje się niedomknięta luka hossy z 20.10. W chwili obecnej taki scenariusz wydaje się mieć ograniczoną wiarygodność ze względu na byczą strukturę zmian LOP względem kursów.
czwartek, 22 października 2009
Trend wzrostowy umacnia się
Notowania kontraktów terminowych na wczorajszej sesji wypadły pomyślnie dla posiadaczy długich pozycji. Kurs otwarcia zrównał się poprzedniemu kursowi zamknięcia i przez pierwszą połowę sesji na rynku dominowali sprzedający. W bardzo spokojny i wręcz nieśmiały sposób doprowadzili do zaatakowania rozpoczynającej się na 2 336 pkt luki hossy, po czym strona kupująca przystąpiła do odrabiania strat. Początkowo nieśmiała zwyżka przerodziła się w spektakularny wzrost, który trwał przez ostatnie 2 godziny handlu. Na zamknięciu kursy zdobyły kolejną psychologiczną barierę 2 400 pkt (+2,13%), co stawia popyt w dość komfortowej sytuacji. LOP w trakcie sesji była ponownie dodatnio skorelowana ze zmianami kursów, co należy interpretować, jako oznakę angażowania się nowego pieniądza po długiej stronie rynku i jest silnie byczym argumentem. Wolumen obrotu był niemal identyczny, jak na sesji wtorkowej i wyniósł 46,8 tys. sztuk. W czasie wczorajszej sesji notowania kontraktów terminowych oddaliły się znacząco od przełamanego przed dwiema sesjami oporu. Wtorkowa luka hossy została przetestowana i test ten wypadł pomyślnie dla strony popytowej. Na wykresie technicznym ukazała się wysoka biała świeca, nieposiadająca górnego cienia, co przemawia za dalszymi wzrostami. W obecnej sytuacji najważniejszy ze wskaźników to ADX. Oscylator zdecydowanie zwiększa swoje wartości, informując o umacnianiu się trendu wzrostowego, co oznacza, że pozostałe krótkoterminowe wskaźniki tracą wiarygodność i nie należy sugerować się ich sygnałami sprzedaży. Optymalna w takich przypadkach strategia inwestycyjna zaleca poczekanie na korektę i „schłodzenie” wskazań RSI oraz zajmowanie długich pozycji wtedy, gdy wspomniany wskaźnik wygeneruje sygnał kupna.
środa, 14 października 2009
Rynki zagraniczne nie wskazują nam dziś kierunku
Otwarcie notowań na wczorajszej sesji nie zapowiadało jeszcze trudności w utrzymaniu kursów kontraktów terminowych w okolicach kursu odniesienia. Notowania grudniowej serii kontraktów terminowych otworzyły się 3 pkt poniżej poniedziałkowego kursu zamknięcia. Od pierwszych minut handlu sprzedający zdobywali coraz większą przewagę. W przedpołudniowej części sesji strona podażowa zdołała doprowadzić do przeceny, która zatrzymała się na poziome 2 225 pkt. Niedźwiedzim argumentem był opublikowany o godzinie 11:00 indeks instytutu ZEW, który okazał się gorszy od oczekiwań, a także gorszy od poprzedniego odczytu. Po trwającej dwie godziny próbie odrobienia przedpołudniowych strat przez stronę kupującą, podaż ponownie zaatakowała, ale skończyło się jedynie naruszeniem wcześniej ustalonych minimów. Za sprawą zaskakującego fixingu, kurs zamknięcia sesji wyniósł 2 240 pkt (-0,79%). Wolumen obrotu był minimalnie wyższy niż poprzednio i wyniósł niespełna 39 tys. sztuk. W czasie wtorkowej sesji na wykresie pojawiła się niewielka świeca z widocznym dolnym cieniem, która w kontekście poprzednich świec, nie wnosi wartości prognostycznej. Faktem jest to, że jak długo kursy FW20Z09 nie wybiją się z krótkoterminowej konsolidacji wyznaczonej przez opór 2 270 pkt (połowa czarnego korpusu z 29.09) oraz wsparcie 2 175 w postaci krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, przełomu raczej nie będzie. Oscylator mierzący siłę trendu niezmiennie od kilku sesji przyjmuje te same niskie wartości 23 pkt., co praktycznie oznacza, że trendem dominującym jest konsolidacja i względna równowaga sił. Źle natomiast wygląda sytuacja na RSI. Oscylator ten odnotował kolejny szczyt znajdując się w strefie zmian określającej rynek niedźwiedzia. Jest jeszcze za wcześnie, ale być może powoli będziemy obserwować zmianę średnioterminowej tendencji na ze wzrostowej na spadkową. W tym tygodniu uwaga inwestorów będzie skupiona na publikacji wyników przez globalne instytucje finansowe. Dziś wyniki kwartalne przedstawi JP Morgan Chase.
czwartek, 08 października 2009
Siły rynkowe są względnie wyrównane.
Dwie ostatnie sesje pokazują wysokie niezdecydowanie uczestników rynku. Na akcjogramie kontraktów terminowych pojawiła się czarna świeca przenikająca poprzedni biały korpus. Częsta zmiana zachowania graczy jest obecnie zdeterminowana przez wskazania oscylatora trendu – ADX, który przyjmuje niskie wartości, sygnalizując tym samym trend horyzontalny oraz wygasanie wahań. Jak długo kursy FW20Z09 nie opuszczą przedziału 2 160 – 2 334 pkt, średnioterminowa sytuacja techniczna nie ulegnie zmianie, a scenariusze wydarzeń, przewidujące zdecydowane ruchy rynku, nie będą miały wiarygodnego uzasadnienia. Wskaźniki podążające za kursami m.in.: MACD, RSI, Composite Index, krzywe paraboliczne, czy średnie ruchome utraciły swoją wiarygodność i nie należy przywiązywać aktualnie do nich uwagi. Nie należy jednak przekreślać pozytywnej wymowy układu positive reversal zakładającego docelowy zakres wzrostów do poziomu 2 322 pkt. Taki scenariusz jest podbudowywany przez strukturę zmian kursów kontraktów względem zachowania LOP. Wtorkowa zwyżka wywołana była angażowaniem się nowych graczy po długiej stronie rynku, natomiast w czasie wczorajszej sesji LOP spadała, co należy interpretować jako realizację zysków w trwającym nadal odbiciu kursów.
środa, 30 września 2009
LOP ostatnim orężem w rękach strony popytowej?
Wczorajsze pierwsze pięć minut handlu zapowiadało, że sesja może być trudna dla posiadaczy długich pozycji. Zaraz po otwarciu notowania kontraktów zniżkowały o blisko 50 pkt, co należało odebrać, jako lekcję ostrożności. W trakcie sesji kursy spadały, a na wykresie świecowym pojawił się czarny korpus nieposiadający dolnego cienia, co oznacza, że spadki prawdopodobnie będą trwały, tym bardziej, że na wykresie pojawiła się spadkowa formacja objęcia bessy. To, co jeszcze przed wczorajszą sesją wydawało się odległą perspektywą, staje się obecnie sporym wyzwaniem dla popytu. Otóż: notowania kontraktów terminowych niebezpiecznie szybko zbliżyły się do wsparcia będącego połową białego korpusu z ubiegłego wtorku. Przełamanie tego wsparcia będzie miało poważne konsekwencje w perspektywie co najmniej najbliższych tygodni. Po wtorkowej sesji pogorszyła się krótkoterminowa wymowa RSI. Poprzednio Composite Index sygnalizował chwilowe przegrzanie rynku, jednak z decyzjami należało zaczekać do potwierdzenia tego sygnału. Ruch w kierunku 2 100 pkt, gdzie znajdują się minima z połowy września wydaje się prawdopodobny, jako następstwo nieudanego ataku na górne ograniczenie konsolidacji rozciągającej się pomiędzy poziomami 2 100 – 2 330 pkt. ADX wskazuje relatywnie słaby trend wzrostowy, który może być jeszcze z łatwością zanegowany i możliwe, że taki scenariusz właśnie obserwujemy. Silną stroną kupujących jest nadal zachowanie LOP. Zmiany jej wartości sygnalizują, że spadki spowodowane były zamykaniem pozycji, a nie angażowaniem się nowych graczy na rynku.
środa, 22 lipca 2009
Ostrożność w sondowaniu przeciwnika nie jest jeszcze objawem słabości popytu
Wtorkowa sesja nie mogła skończyć się inaczej, niż wzrostami. Przemawiało za tym zachowanie rynku w ciągu ostatnich kilku sesji. Po wczorajszej sesji rynek dotarł do maksimów odnotowanych w czerwcu, a na wykresie FW20U09 pojawiła się biała świeca-szpulka, cechująca się wyrównanymi cieniami. Świeca ta informuje o niezdecydowaniu rozumianym, jako równowaga sił. I nie ma się co dziwić, że gracze są ostrożni, gdyż notowania kontraktów terminowych znajdują się w kluczowym ze średnioterminowego punktu widzenia miejscu. Przełamanie poziomu czerwcowych maksimów otworzy drogę do dalszej zwyżki w postaci trzeciej fali, która docelowo powinna mieć strukturę pięciofalową. Ale zanim taki optymistyczny scenariusz będzie mógł realizować się, strona podażowa będzie musiała najpierw skapitulować w obronie oporów rozciągających się pomiędzy 2 050 – 2 077 pkt. Z krótkoterminowego punktu widzenia nad rynkiem wisi zagrożenie w postaci przegrzanych wskaźników (RSI, Composite Index oraz Derivative Oscillator). RSI dotarł do górnego zakresu zmian na rynku byka (70 pkt), a jego dwie poprzednie tegoroczne próby przełamania tego poziomu zakończyły się niepowodzeniem, co przyczyniło się do powstania korekt. Gdyby taki scenariusz powtórzyłby się i tym razem moglibyśmy zaobserwować tworzenie się konsolidacji, która mogłaby zatrzymać wzrosty na najbliższe tygodnie. Po wczorajszej sesji wskaźnik obrazujący siłę trendu w końcu zareagował i pokazał sygnał kupna, co powinno być wiatrem w żagle graczy posiadających długie pozycje. Jeśli kupujący nie wykorzystają tego argumentu, to będzie to kolejną zapowiedzią konsolidowania się kursów. Najbliższy poziom bezpiecznej korekty znajduje się w okolicach 2 000 pkt, wyznaczony przez początek wczorajszej luki hossy.
środa, 15 lipca 2009
Czy FW20U09 docelowo zaatakują czerwcowe maksima?
Wczorajsza sesja przebiegła w kontynuacji dobrych nastrojów panujących na rynku zapoczątkowanych w poniedziałek. Graczom posiadającym długie pozycje sprzyjało dobre zamknięcie rynków azjatyckich. Praktycznie cała sesja minęła pod dyktando strony kupującej. Lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne w Polsce dotyczące salda rachunku obrotów bieżących oraz dużo lepsze od oczekiwań wyniki banku Goldman Sachs opublikowane o godz. 14, stały się wiatrem w żagle dla strony popytowej, która nie oddała już wypracowanej przewagi do końca sesji. Na końcowym fixingu kurs FW20U09 ukształtował się na poziomie 1 860 pkt (+4,79%). Wolumen obrotu wyniósł 64,7 tys. sztuk. Po wtorkowej udanej sesji na wykresie utworzyła się wysoka biała świeca poprzedzona 25-pkt luką hossy, której korpus przełamał opór zlokalizowany w okolicach 1 815 pkt, będący średnią kroczącą 15-okresową. Wzrosty na wczorajszej sesji zostały uwiarygodnione wzrostem wolumenu obrotu o ponad 1/5. Dodatkowo brak górnego cienia jest zwiastunem praktycznie przesądzającym o dalszej zwyżce. Pierwszym istotnym poziomem oporu będzie połowa wysokiego czarnego korpusu z 22.06 znajdująca się na 1 888 pkt oraz połowa zniesienia miesięcznej fali spadkowej i tam należy spodziewać się zwiększonej podaży. Przełamanie tego poziomu otworzy z kolei drogę w kierunku 1 950 pkt (powrót do przełamanej linii trendu wzrostowego obowiązującej od kwietnia do 22.06). Scenariusz wzrostowy zasygnalizowany jest mocno przez wzajemny układ RSI i Composite Index. Oba oscylatory od 22.06 poruszały się we wzajemnej dywergencji hossy, która dodatkowo wzmocniona została przez poniedziałkową, kolejną dywergencję hossy. Uzupełniający analizę Derivative Oscillator także poruszał się w dywergencji hossy łącznie ze zmianami kursów. Taki układ wskaźników jest jednym z najsilniejszych sygnałów kupna. Bardzo silnym argumentem strony kupującej jest zachowanie LOP, która ponownie wzrastała zgodnie ze zmianami kursów, co świadczy o angażowaniu się nowego pieniądza po stronie kupna. Wygląda na to, że strona popytowa w końcu wróciła na rynek i atak na czerwcowe szczyty (2 042 pkt) wydaje się bardzo prawdopodobny.
piątek, 10 lipca 2009
FW20U09: Sygnał kupna w postaci dywergencji hossy pomiędzy RSI i Composite Index
Czwartkową sesję można by uznać za senną i nudną, gdyby nie ostatnia godzina handlu, która wniosła dużą dawkę emocji. Notowania kontraktów terminowych rozpoczęły się wczoraj na niewielkim plusie (poziom 1 783 pkt). W trakcie sesji zmienność wyniosła 17 pkt, przy maksimum sesyjnym ustalonym na 1 797 pkt. Strona kupująca podwójnie próbowała zaatakować okolice 1 800 pkt, po czym nastąpiło gwałtowne pogorszenie nastrojów i w ostatniej godzinie handlu (po rozpoczęciu notowań w USA) wydarzenia nabrały niespodziewanego przebiegu. Kurs kontraktów terminowych szybko zniżkował o ponad 40 pkt do poziomu 1 754 pkt, po czym równie dynamicznie rynek odrobił straty, doprowadzając do zamknięcia na poziomie 1 785 pkt, co stanowi raczej symboliczny wzrost względem poprzedniej sesji. Wolumen obrotu na wczorajszej sesji był o 1/5 niższy i wyniósł 39,3 tys. sztuk. Po wczorajszej sesji strona kupująca zdobyła na swoim koncie solidny argument. Pierwszą ważną zmienną jest LOP, która ponownie była dodatnio skorelowana ze zmianami kursów, co należy interpretować, jako angażowanie się graczy po stronie kupna. Równie ważną kwestią jest test wsparcia znajdującego się pomiędzy 1 750 – 1 780 pkt, który wytrzymał atak strony sprzedającej (długi dolny cień). Tym samym wsparcie to zyskało na znaczeniu i obóz sprzedających powinien tracić już jednomyślność. Notowania wrześniowych kontraktów terminowych nie oddaliły się specjalnie od minimów ostatniej fali spadkowej, co nadal niesie zagrożenie, ale już o wiele mniejsze niż jeszcze przed rozpoczęciem wczorajszej sesji. Pierwszym oporem, z jakim będą musieli poradzić sobie kupujący będzie poziom 1 810 pkt, będący niedomkniętą luką bessy z 6.07. Pokonanie tego oporu będzie o tyle ważne, że dodatkowo przełamana zostanie miesięczna linia trendu spadkowego oraz pięciosesyjna średnia krocząca. Kupującym powinny pomóż wskazania RSI, który porusza się w dywergencji hossy w relacji do Composite Index. Taki układ wskaźników jest silnym sygnałem wzrostowym, gdyż informuje on o słabości spadkowego kierunku RSI, a tym samym przewiduje szybką zmianę tej tendencji. Oba wskaźniki potwierdzane są także przez Derivative Oscillator, który także odnotował dywergencję hossy pomiędzy swoimi wskazaniami, a kursami kontraktów terminowych. Dobrze zapowiadające się odbicie może zostać zanegowane jedynie przez zamknięcie notowań FW20U09 poniżej poziomu 1 750 pkt. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||